Zdjęcia i Stylizacja: Kamila Markiewicz-Lubańska
Makijaż: Ula Balińska
Modelka: Ewelina
Z tiulowej halki zrobiłam kołnierz,
na talerzu ułożyłam larwy. Stylizacja powstała u mnie z rzeczy, które nagromadziłam do różnych projektów, ale którym nadałam nowe znaczenie. Lubię eksperymentować. Przesuwać konteksty, wyjmować coś z codzienności i osadzać to w zupełnie innej opowieści.
Z Eweliną to działa. Przez lata zrobiłyśmy wiele sesji, w różnych nastrojach i klimatach. Znamy się dobrze – i to pozwala nam swobodnie balansować między absurdem a pięknem, lekką grą i skupionym portretem.
Ewelina jest subtelna, spokojna, ale ma w sobie zgodę na przekraczanie schematów. Wnosi do zdjęć cichą siłę i delikatny żart.
Ten pomysł był przemyślany – chciałam mocnego, graficznego obrazu z odrobiną niepokoju. Ale na planie zostawiłyśmy sobie przestrzeń na spontan. Gra Eweliny, moje sugestie, światło, które dopełniło całości.
Nie wszystko trzeba kontrolować do końca. Czasem najlepsze rzeczy wychodzą wtedy, kiedy po prostu przestaje się planować.
Kamila Markiewicz-Lubańska
Sesja w studio/grudzień 2014 r.
Z tiulowej halki zrobiłam kołnierz,
na talerzu ułożyłam larwy. Stylizacja powstała u mnie z rzeczy, które nagromadziłam do różnych projektów, ale którym nadałam nowe znaczenie. Lubię eksperymentować. Przesuwać konteksty, wyjmować coś z codzienności i osadzać to w zupełnie innej opowieści.
Z Eweliną to działa. Przez lata zrobiłyśmy wiele sesji, w różnych nastrojach i klimatach. Znamy się dobrze – i to pozwala nam swobodnie balansować między absurdem a pięknem, lekką grą i skupionym portretem.
Ewelina jest subtelna, spokojna, ale ma w sobie zgodę na przekraczanie schematów. Wnosi do zdjęć cichą siłę i delikatny żart.
Ten pomysł był przemyślany – chciałam mocnego, graficznego obrazu z odrobiną niepokoju. Ale na planie zostawiłyśmy sobie przestrzeń na spontan. Gra Eweliny, moje sugestie, światło, które dopełniło całości.
Nie wszystko trzeba kontrolować do końca. Czasem najlepsze rzeczy wychodzą wtedy, kiedy po prostu przestaje się planować.
Kamila Markiewicz-Lubańska
Sesja w studio/grudzień 2014 r.



