Zdjęcia i stylizacja: Kamila Markiewicz-Lubańska
Makijaż i fryzury: Ula Balińska
Modelka: Iga
Iga
Igę najpierw zaobserwowałam na Instagramie. Od razu zwróciła moją uwagę. Piękna dziewczyna o delikatnej, promiennej urodzie. Później okazało się, że to… siostra mojej koleżanki 😉. Dzięki temu łatwiej było mi zaproponować jej sesję. Zgodziła się i mogłam pomyśleć nad stylizacjami.
Przygotowałyśmy dwie odsłony: w kolorowym kombinezonie, bardziej fashion, oraz w długiej, eleganckiej sukni, z dodatkiem białych rogów, które własnoręcznie zrobiłam specjalnie na tę sesję. Ta druga stylizacja miała w sobie coś bajkowego i lekkiego, idealnie zagrała na malowanym, białym tle.
Często przy takich spotkaniach proponuję dwie stylizacje, bo lubię odkrywać i pokazywać różne oblicza kobiecości. Z Igą praca była wyjątkowo płynna – ona doskonale wie, jak się ustawić, jaką przybrać mimikę, jest w pełni świadoma swojego ciała. Dla fotografa to ogromna przyjemność, bo nie trzeba kontrolować każdego gestu czy pozycji. Mogłam skupić się na relacji i atmosferze, a to właśnie wtedy powstają najpiękniejsze kadry.
Kamila Markiewicz-Lubańska
sesja w studio/marzec 2016 r.
Iga
Igę najpierw zaobserwowałam na Instagramie. Od razu zwróciła moją uwagę. Piękna dziewczyna o delikatnej, promiennej urodzie. Później okazało się, że to… siostra mojej koleżanki 😉. Dzięki temu łatwiej było mi zaproponować jej sesję. Zgodziła się i mogłam pomyśleć nad stylizacjami.
Przygotowałyśmy dwie odsłony: w kolorowym kombinezonie, bardziej fashion, oraz w długiej, eleganckiej sukni, z dodatkiem białych rogów, które własnoręcznie zrobiłam specjalnie na tę sesję. Ta druga stylizacja miała w sobie coś bajkowego i lekkiego, idealnie zagrała na malowanym, białym tle.
Często przy takich spotkaniach proponuję dwie stylizacje, bo lubię odkrywać i pokazywać różne oblicza kobiecości. Z Igą praca była wyjątkowo płynna – ona doskonale wie, jak się ustawić, jaką przybrać mimikę, jest w pełni świadoma swojego ciała. Dla fotografa to ogromna przyjemność, bo nie trzeba kontrolować każdego gestu czy pozycji. Mogłam skupić się na relacji i atmosferze, a to właśnie wtedy powstają najpiękniejsze kadry.
Kamila Markiewicz-Lubańska
sesja w studio/marzec 2016 r.









