Zdjęcia: Kamila Markiewicz-Lubańska

Makijaż i fryzury: Małgorzata Godoń – Wojtasik

Stylizacje: Robert Łosyk

Modele: Kabaret Hrabi | Joanna Kołaczkowska, Dariusz Kamys, Łukasz Pietsch, Tomasz Majer

Kabaret Hrabi — „Bez wąsów”

Sesja z Hrabi? To zawsze przyjemność, na którą czekam z utęsknieniem. Nieważne, ile zdjęć robimy i jak napięty jest czas, za każdym razem czuję się dopieszczona i przyjęta do ich świata.

Tym razem spotkaliśmy się przy okazji programu „Bez wąsów”. Tytuł mówi sam za siebie. Wąsów faktycznie brak, za to pełno tu postaci i sytuacji, które wszyscy znamy: nauczyciel z wuefu, rodzinne obiady, szkolne kartkówki, tata, który przysnął w fotelu… Ten repertuar pięknie balansuje między humorem dla dorosłych a światem wyobraźni dziecka, w którym absurd miesza się z codziennością.

Fotografowaliśmy w studio: kilka kadrów grupowych i portrety każdego z osobna. Te ostatnie miały później pojawić się na scenicznych rekwizytach. Hrabi są perfekcyjnie przygotowani i doskonale wiedzą, czego chcą. Ale mimo tej organizacji zawsze zostawiają przestrzeń na improwizację, a wtedy pojawiają się śmiechy, spontaniczne ustawienia, nieoczekiwane pomysły. To właśnie w takich momentach wychodzą najlepsze zdjęcia.

Ich elastyczność i otwartość sprawiają, że praca z nimi jest lekka, a jednocześnie niezwykle profesjonalna. Zawsze mam poczucie, że to nie tylko zwykła sesja. To kawałek scenicznej magii, uchwycony na zdjęciach

Kamila Markiewicz-Lubańska
sesja w studio/grudzień 2021 r.

Kabaret Hrabi — „Bez wąsów”

Sesja z Hrabi? To zawsze przyjemność, na którą czekam z utęsknieniem. Nieważne, ile zdjęć robimy i jak napięty jest czas, za każdym razem czuję się dopieszczona i przyjęta do ich świata.

Tym razem spotkaliśmy się przy okazji programu „Bez wąsów”. Tytuł mówi sam za siebie. Wąsów faktycznie brak, za to pełno tu postaci i sytuacji, które wszyscy znamy: nauczyciel z wuefu, rodzinne obiady, szkolne kartkówki, tata, który przysnął w fotelu… Ten repertuar pięknie balansuje między humorem dla dorosłych a światem wyobraźni dziecka, w którym absurd miesza się z codziennością.

Fotografowaliśmy w studio: kilka kadrów grupowych i portrety każdego z osobna. Te ostatnie miały później pojawić się na scenicznych rekwizytach. Hrabi są perfekcyjnie przygotowani i doskonale wiedzą, czego chcą. Ale mimo tej organizacji zawsze zostawiają przestrzeń na improwizację, a wtedy pojawiają się śmiechy, spontaniczne ustawienia, nieoczekiwane pomysły. To właśnie w takich momentach wychodzą najlepsze zdjęcia.

Ich elastyczność i otwartość sprawiają, że praca z nimi jest lekka, a jednocześnie niezwykle profesjonalna. Zawsze mam poczucie, że to nie tylko zwykła sesja. To kawałek scenicznej magii, uchwycony na zdjęciach

Kamila Markiewicz-Lubańska
sesja w studio/grudzień 2021 r.