Fotografka
To ja. Kamila Markiewicz – Lubańska.
Jestem fotografką i artystką. Na co dzień mieszkam i pracuję w Warszawie, ale pochodzę z Zielonej Góry. Fotografuję od lat. Najczęściej portretuję kobiety i artystów, ale nie tylko. Lubię wyzwania, projekty z duszą i ludzi, którzy mają coś do powiedzenia.
Na zdjęciach szukam emocji i autentyczności
Uważnie słucham, patrzę i tworzę atmosferę, w której można być sobą, albo sobą na nowo. Z jednej strony dbam o światło, detal i kompozycję, z drugiej – równie ważna jest dla mnie lekkość, zaufanie i ten moment, kiedy ktoś później mówi: „to naprawdę ja”.
Mam doświadczenie we współpracy z osobami ze świata sztuki, sceny i kabaretu – m.in. z Kabaretem HrAbi i Joanną Kołaczkowską, Patrycją Kosiarkiewicz, Szymonem Majewskim i wieloma innymi artystami związanymi ze światem filmu, teatru i muzyki. Tworzę sesje promocyjne, plakaty, zdjęcia do programów artystycznych, ale też bardzo osobiste portrety kobiet i mężczyzn, którzy chcą zobaczyć się z nowej strony.
Co mnie wyróżnia?
Połączenie artystycznego spojrzenia z dopracowaniem każdego szczegółu. Często sama przygotowuję stylizacje, scenografię, wybieram tkaniny, rekwizyty tak, by wszystko ze sobą grało. Lubię tworzyć od początku do końca i działać holistycznie.
Każda sesja to dla mnie opowieść o sile, która może być czuła. O wrażliwości, która nie potrzebuje słów. O Tobie.
Portret i fotografia artystyczna
Tworzę sesje portretowe, w których najbardziej cenię uczciwość spojrzenia i obecności. Nie szukam pozowanej perfekcji – wolę uchwycić moment, gdy ktoś przestaje być „modelką”, i zaczyna być sobą.
Fotografia wnętrzarska
Uważam, że przestrzeń ma duszę. Współpracuję z projektantami i osobami, które projektują, sprzedają wnętrza – ale zawsze staram się wprowadzić do zdjęć detal, klimat i światło, które doda niepowtarzalności.
Włączam autorski styl w projekty artystyczne
Często przygotowuję własne stylizacje, rekwizyty, dodatki DIY. Buduję nastrój i atmosferę od początku, razem z osobą fotografowaną. Tak powstają sesje o unikalnej warstwie estetycznej i przekazie.
Lubię dobre jedzenie, a to co upichcę, też sfotografuję i podzielę się przepisem.
Dlaczego tak pracuję?
Bo w fotografii ważna jest dla mnie cisza między słowami.
Światło, kolor, rytm detalu. Nie przyspieszony czas. To, co rodzi się w zaufaniu i wzajemnym patrzeniu. Z dużą dawką życzliwości i dialogiem.
Co dalej?
Cenię zlecenia, w których mogę pracować w spokojnym rytmie – portret dla kobiety, mężczyzny, sesję wnętrzarską, dokument, projekt autorski. Lubię szczegółowo zaplanowane sesje, ale często najlepsze kadry powstają, gdy jest trochę improwizacji.
Jeśli coś czujesz – zaprośmy się na zdjęcia albo rozmowę.
Zobaczymy, co się wydarzy.
