Zdjęcia i Stylizacja: Kamila Markiewicz-Lubańska
Modelka: Marysia
Marysia
Czasami łapię chwile, kiedy chcę pokazać na zdjęciach dokładnie to, co w danym momencie siedzi w mojej głowie. Właściwie zdarza mi się to często, choć nie zawsze jest ktoś, kto akurat pasuje do takiego projektu. Z Marysią mam szczęście bo pasuje do wielu moich pomysłów. Pewnie dlatego, że świetnie się rozumiemy, podobnie czujemy i odbieramy świat.
Najbardziej lubię te sesje, kiedy mogę całkowicie zanurzyć się w tym, co sobie wymyślę, kiedy czuję, że jestem z modelką połączona niewidzialną nicią. Wtedy ona staje się moim odbiciem.
Tutaj chciałam wejść w świat lekko oniryczny. Tkanina – woda, zanurzenie, przestrzeń, prześwity światła. Subtelność, cisza i to poczucie zatracenia, które przychodzi, gdy pozwalasz sobie odpłynąć gdzieś dalej.
Kamila Markiewicz-Lubańska
sesja w studio/czerwiec 2025 r.
Marysia
Czasami łapię chwile, kiedy chcę pokazać na zdjęciach dokładnie to, co w danym momencie siedzi w mojej głowie. Właściwie zdarza mi się to często, choć nie zawsze jest ktoś, kto akurat pasuje do takiego projektu. Z Marysią mam szczęście bo pasuje do wielu moich pomysłów. Pewnie dlatego, że świetnie się rozumiemy, podobnie czujemy i odbieramy świat.
Najbardziej lubię te sesje, kiedy mogę całkowicie zanurzyć się w tym, co sobie wymyślę, kiedy czuję, że jestem z modelką połączona niewidzialną nicią. Wtedy ona staje się moim odbiciem.
Tutaj chciałam wejść w świat lekko oniryczny. Tkanina – woda, zanurzenie, przestrzeń, prześwity światła. Subtelność, cisza i to poczucie zatracenia, które przychodzi, gdy pozwalasz sobie odpłynąć gdzieś dalej.
Kamila Markiewicz-Lubańska
sesja w studio/czerwiec 2025 r.





