Zdjęcia: Kamila Markiewicz-Lubańska
Makijaż i stylizacja: Kamila Markiewicz-Lubańska
Modelka: Pola
Ten pomysł przyszedł do mnie, kiedy poznałam Polę.
Jej uroda, piękne, wyraziste oczy, spokój, zadecydowały żeby te zdjęcia były jak obraz. Mocno wystylizowany, przesycony kolorem, celowo przerysowany. Portret kobiety z martwą naturą, na granicy przesytu. Dominująca czerwień, owoce, falbany, wianek ze sztucznych róż, przerysowany makijaż – wszystko mówiło „za dużo”. Ale taki był zamysł. Chciałam się pobawić formą, stworzyć coś teatralnego, z dopracowaną kompozycją.
Zamieniłyśmy studio w plan malarskiego obrazu. Czerwienie, zieleń, owoce – zbyt mocne, zbyt gęste, niemal zmysłowo ciężkie. Tej stylizacji było celowo za dużo.
I w tym wszystkim Pola – spokojna, wycofana, z zamkniętymi oczami lub patrząca jakby uciekała w głąb siebie. I może właśnie dlatego tak idealnie zagrała w tej scenie, jej subtelność dopełniła całości.
Pola, mimo swojej wyrazistej urody, jest osobą delikatną, wrażliwą. I właśnie ta subtelność, kontrastująca z intensywnością scenografii, zainspirowała mnie do powstania tych portretów. Sennych, leniwych, gdzie postać zatopiona jest w chwili.
Lubię, gdy zdjęcia przenoszą w inny świat. Ta sesja była właśnie o tym. O dziewczynie zanurzonej w czerwieni, spokojnej, zadumanej, zastygłej w tej kompozycji bez utraty siebie.
Kamila Markiewicz-Lubańska
sesja w studio/maj 2014 r.
Ten pomysł przyszedł do mnie, kiedy poznałam Polę.
Jej uroda, piękne, wyraziste oczy, spokój, zadecydowały żeby te zdjęcia były jak obraz. Mocno wystylizowany, przesycony kolorem, celowo przerysowany. Portret kobiety z martwą naturą, na granicy przesytu. Dominująca czerwień, owoce, falbany, wianek ze sztucznych róż, przerysowany makijaż – wszystko mówiło „za dużo”. Ale taki był zamysł. Chciałam się pobawić formą, stworzyć coś teatralnego, z dopracowaną kompozycją.
Zamieniłyśmy studio w plan malarskiego obrazu. Czerwienie, zieleń, owoce – zbyt mocne, zbyt gęste, niemal zmysłowo ciężkie. Tej stylizacji było celowo za dużo.
I w tym wszystkim Pola – spokojna, wycofana, z zamkniętymi oczami lub patrząca jakby uciekała w głąb siebie. I może właśnie dlatego tak idealnie zagrała w tej scenie, jej subtelność dopełniła całości.
Pola, mimo swojej wyrazistej urody, jest osobą delikatną, wrażliwą. I właśnie ta subtelność, kontrastująca z intensywnością scenografii, zainspirowała mnie do powstania tych portretów. Sennych, leniwych, gdzie postać zatopiona jest w chwili.
Lubię, gdy zdjęcia przenoszą w inny świat. Ta sesja była właśnie o tym. O dziewczynie zanurzonej w czerwieni, spokojnej, zadumanej, zastygłej w tej kompozycji bez utraty siebie.
Kamila Markiewicz-Lubańska
sesja w studio/maj 2014 r.


