Zdjęcia: Kamila Markiewicz-Lubańska

Makijaż: Ula Balińska

Model: Tomasz Betka

Kolejna płyta Tomka Betki.

I kolejne nasze spotkanie.
Tym razem sesja w plenerze, na łonie natury. Tytuł płyty to Impression, więc zdjęcia miały być impresją – zatrzymaniem chwili, prostą obserwacją tego, co jest tu i teraz.

Tomek sam wymyślił stylizację i znalazł miejsce. Było przedwiośnie, przyroda dopiero budzi się do życia. Polana, jeszcze surowa w kolorze, z zielenią trawy i nagimi gałęziami drzew. W tym krajobrazie pojawił się on. Trochę jak współczesny myśliwy, z fajką i strzelbą, z psem u boku. Ale to nie była rola do odegrania. Bardziej obraz nastroju, metafora, fragment opowieści.

Ta sesja była zupełnie inna od poprzedniej. Więcej przestrzeni, oddechu, naturalnego światła. Zielony mech, wilgotne powietrze i cisza, która aż dzwoni w uszach i to uczucie bycia w środku lasu, gdzie czas zwalnia i wszystko dzieje się jakby poza codziennością.

Kamila Markiewicz-Lubańska
sesja we plenerze/kwiecień 2021 r.

Kolejna płyta Tomka Betki.

I kolejne nasze spotkanie.
Tym razem sesja w plenerze, na łonie natury. Tytuł płyty to Impression, więc zdjęcia miały być impresją – zatrzymaniem chwili, prostą obserwacją tego, co jest tu i teraz.

Tomek sam wymyślił stylizację i znalazł miejsce. Było przedwiośnie, przyroda dopiero budzi się do życia. Polana, jeszcze surowa w kolorze, z zielenią trawy i nagimi gałęziami drzew. W tym krajobrazie pojawił się on. Trochę jak współczesny myśliwy, z fajką i strzelbą, z psem u boku. Ale to nie była rola do odegrania. Bardziej obraz nastroju, metafora, fragment opowieści.

Ta sesja była zupełnie inna od poprzedniej. Więcej przestrzeni, oddechu, naturalnego światła. Zielony mech, wilgotne powietrze i cisza, która aż dzwoni w uszach i to uczucie bycia w środku lasu, gdzie czas zwalnia i wszystko dzieje się jakby poza codziennością.

Kamila Markiewicz-Lubańska
sesja we plenerze/kwiecień 2021 r.